NAPALMED / HUMBERG - Improvisation and noise live split tape __________________________________________________ ATMOSPHERIC #11 (Poland) Wprawdzie bardzo szanuję Radka za aktywność w ramach prężnie działajšcej dystrybucji, poprzez którš rozprowadza sporo muzyki z różnych gatunków, jednak naprawdę nie rozumiem, za jakie grzechy po raz kolejny katuje mnie on splitem z udziałem jego zespółu NAPALMED, sšsiadujšcego tym razem obok znów japońskiej kapeli, HUMBERG. Doskonale przecież wie, że nie lubię noise`a i z racji muzycznej orientacji "ATMO" nie może on liczyć na dobrš recenzję w tymże zinie. Ale cóż, to już jego wybór i jego sprawa, komu wysyła materiały promocyjne. Ja tylko nadmienię, że - jak czytam w ksišżeczce kasety - zawartość "Improvisation & Noise Live" to dokładnie "...metal junk, iron scrap, various microphones, pedal effects, mixing board, good spirits and positive vibrations...". Czyli nie jest to żaden zwyczajny noise, a sš to, jak samo określenie wskazuje, spontaniczne i nie przygotowane uprzednio improwizacje zarejestrowane na żywo, cokolwiek to oznacza (tj. raczej w sali prób "na setkę", a nie na koncercie, jak można by się spodziewać). Ot co. Ba, nawet częściowo owe dźwięki zostały wyłuskane z tradycyjnych instrumentów jak gitary, perkusja, bas, bo takim ekwipunkiem posługuje się HUMBERG. Joj, szkoda strun i pełeczek na takie bezładne rzępolenie, świsty i zgrzyty. No jeszcze można tylko wypunktować, że Czesi chwilami włšczyli do swoich eksperymentów męski krzyk, a to już jest naprawdę bardzo ludzki i nie tak odhumanizowany, "fabryczny" element, nieprawdaż? I tym jakże optymistycznym akcentem zakończę swoje wywody. Dobranoc. 1 Katarzyna Karas __________________________________________________ METAL BREATH #36 (červen 2002) Dalším z aktuálních výhřezů "na tři směny" pracující firmičky Napalmed je split pásek japonského kvarteta Humberg a mosteckého kvarteta Napalmed, jehož prostřednictvím se obě skvadry prezentují živým improvizačním hlukem. Humberg je obyčejný x-krát slyšený a "zahraný" noise. Dvě kytary, bicí a basa, kteréžto nástroje tato "jablíčka" použila, šly využít rozhodně nápaditěji. Zkrátka velmi průměrná živá improvizace, jež proběhla 6.9.2001 v Day Tripu v Japonsku. Svojští a čím dál zralejší Napalmed jsou oproti kolegům z tohoto splitu mnohem vyhlučenější. Už hutný, narvaný zvuk je toho důkazem, stejně jako promyšlená živá performance (jež však nepostrádá improvizační vložky), která proběhla o dva dny později, 8.9.2001 v Lomnici nad Popelkou. Nahrávka bije jako lokomotiva, každé písknutí je na místě, Radek ječí jako tur! Mám rád Napalmed naživo, byť protentokrát jen ze záznamu. Ten je však fakt skvělý! (H)1,5 / (N)5 // 5 -FBB- (Františk Březina)